czwartek, 13 listopada 2014

Thank you, Elton

5 listopada byłam doświadczyłam czegoś w rodzaju spełnienia. 
Udało mi się wysłuchać na żywo jednego z moich ulubionych artystów, usłyszeć na żywo "Can you feel the love tonight" (niestety zmieszane z "Circle of life") oraz "Your Song". 
Powtarzam w kółko wszystkim moim znajomym, że teraz tylko "Wind of change" i mogę już umierać :) 
Sama w sobie krakowska arena jest ogromna, robi wrażenie. Więc jeśli macie okazje uczestniczyć w jakimś wydarzeniu na niej - polecam!


niestety nie znalazłam nagrania w lepszej jakości, aczkolwiek mam nadzieję, że oddaje jakąkolwiek magię koncertu :)





Byłam dzisiaj również na jesiennych zdjęciach z Kingą. Dzięki pogodzie, zdjęcia nam się udały, obie jesteśmy zadowolone. Co nie zmienia faktu, że nienawidzę listopada i nie mogę się już doczekać kiedy ten najgorszy miesiąc się skończy. 
Listopady zawsze dłużyły mi się w nieskończoność. Uwielbiam luty, maj, czerwiec, lipiec, wrzesień po za tym, że zaczyna się szkoła też jest okej :) Listopad - chociaż zazwyczaj w Polsce jest piękny - nigdy nie dostarczył mi chyba pozytywnych wspomnień. Właśnie tak patrzę na poszczególne miesiące. Nie przez pryzmat pogody jaka jest (chociaż rzeczywiście przyznaję, że pogoda w czerwcu jest o wiele lepsza niż we wspomnianym wcześniej listopadzie), a przez wspomnienia jakie im towarzyszą.





















 (uwielbiam kolaże!)


 
W ogóle ten rok - osiemnasty rok życia - zleciał mi bardzo szybko. W lutym skończę 19 lat. Ludzie mają rację mówiąc, że po 18stce już z górki. Gdybym mogła to chętnie powtórzyłabym ten rok - tak naprawdę do października nic w nim nie zmieniając. Mam nadzieję, że 2015 będzie równie udany co 2014, który jakby na to nie patrzeć będzie trwał jeszcze dwa miesiące i jeszcze wieleeeee może się wydarzyć :)



niedziela, 31 sierpnia 2014

Wind of change.

Przepraszam, że próbowałam podsumować tak ważne dwa miesiące życia w jednym poście, jednak nie mam czasu zbytnio dużo pisać.

Najlepsze wakacje za mną <3
Ale wiem, że następne, następne i następne będą jeszcze lepsze.
Wszystko będzie :)

Francja 2014 + Mediolan :)
tak na zakończenie wakacji
(selfie na plaży w Saint Raphael :D )



(Saint Raphael)

(Saint Raphael)

(Saint Raphael - zabawa "fish eye")

(Saint Raphael)

(Restauracja "La Brocherie")

(Saint Raphael)

(winiarnia w Nicei)

(Saint Raphael)

(Monaco)

(Monaco)

(Saint Raphael)


(Plaża w Saint Raphael)

(Saint Tropez)


(Saint Raphael)

(Nicea)

(Mediolan)
(Saint Tropez)

(Mediolan + ta reklama samsunga ^^)


Teraz zmiany, zmiany, zmiany. Bo "klasa maturalna" i trzeba podjąć jakieś decyzje, jedne z tych, które zadecydują o naszym życiu, a przynajmniej o jego części. Wiem już co chce robić i jak to moje życie będzie mniej więcej wyglądało. Ogromne szczęście daje mi moje aktualne poczucie bezpieczeństwa. Siedzę sobie w pokoju i cieszę się, że moje postanowienie, które składam sobie co roku na początku lipca się spełniło i dzisiaj, 31 sierpnia wieczorem mogę pomyśleć, że TO BYŁY NAJLEPSZE WAKACJE.
Wiem, że za rok mam wakacje razy dwa, ponieważ aż 4 miesiące. Już nie mogę się doczekać!
Tegoroczne wakacje zaskoczyły mnie bardzo, planowałam je przecież zupełnie inaczej :) A jednak życie lubi zaskakiwać, niestety nie zawsze pozytywnie. Jednak w wielu przypadkach po prostu "tak musi być" i powinnam cieszyć się szczęściem, które chyba mimo wszystko mnie nie opuściło w ciągu ostatnich dni wakacji, chociaż były one ciężkie. Nienawidzę sierpnia. Ale zaraz, zaraz teraz wszystkie miesiące będą cudowne <3

Piosenka, która nigdy mi się nie znudzi, piosenka która towarzyszy mi zawsze podczas "zmian".

Każdy człowiek zmienia się jakoś w trakcie wakacji. Ja również się zmieniłam. Zmieniły się moje priorytety, coraz częściej myślę o przyszłości i nie jest to już tylko zwykłe gdybanie. Troszkę inaczej patrzę na świat.
Staram się jednak cały czas pozytywnie :) 



środa, 18 czerwca 2014

Chcieć co móc

Mały sukces zaliczony !
Także mogę zacząć już wakacje.
Przede mną dwa miesiące odpoczynku. Mam nadzieje, że udanego.
Muszę dobrze wypocząć. Następna klasa to klasa maturalna. Muszę dać radę. Ale kto jak nie ja? :)





poniedziałek, 16 czerwca 2014

Biała gołębica

Tak niewiele zostało to uzyskania rezultatów na które czekałam.
Tyle zrobiłam, że przecież nie mogę się poddać. Męczę teraz by odpoczywać przez dwa miesiące.
Chociaż najchętniej to rzuciłabym to wszystko i wyjechała gdzieś.
Ale to już niedługo. Dwa tygodnie. Lipiec. Czy będzie taki upragniony i wyczekany?

Chciałabym żeby to był już koniec, żebym mogła odebrać swoje wyczekane świadectwo, pożegnać się ze wszystkimi i w końcu oddać się upragnionym wakacjom. Błagam o siłę do środy. No do piątku. Potem niech się dzieje co chce. I odrobiny szczęścia bym poprosiła też ;)
Nie chce chyba za dużo. Bo nie chce prawda?

Na koniec optymistyczny akcent z mojego ulubionego filmu z którego będę w środę odpowiadać wraz ze stroną bierną oraz "filmowymi" słówkami. Hmm może rzeczywiście nie brzmi to tak tragicznie.
O matematykę się już nie boję, chociaż to tutaj bardziej niż w drugim przedmiocie (który zawsze lubiłam i miałam z niego dobre oceny) emocje wzięły górę.

No więc opytmistyczny akcencik:



oraz piosenka która "zagrzewa" mnie do walki :))



poniedziałek, 9 czerwca 2014

Przełom



Każdy z nas dorasta w swoim tempie. Wtedy też odkrywa kolejne wcielenie swojej osobowości.
Czuję przełom.
Czuje, że chce coś zmienić w sobie. Chce pracować nad sobą. Nie dla innych lecz dla samej siebie.
Również wakacje nie muszą być ciągiem 2miesięcznej libacji. Będę czytać książki, opalać się, oglądać filmy, spotykać się z przyjaciółmi, będę słuchać muzyki.
Chce uczynić jakiś krok do przodu, ponieważ mam wrażenie, że się cofam. Nie chcę takiego życia.
Zawsze odrzucam swoje zamierzenia po pewnym czasie. Dziś już tak nie chcę. Chcę dążyć do bycia lepszą, najlepszą w zakresie swoich możliwości.
Bo jak nie teraz to kiedy ?



Niestety nie posiadam żadnych aktualnych zdjęć, które mogłyby opisywać dzisiejszą pogodę. 
Wszyscy narzekają, że gorąco, duszno i wgl.
Osobiście wolę 30stopni niż -20. Chociaż najlepszą temperaturą według mnie jest 25 <3

Zdjęcia zrobione w lipcu (21.07) w ubiegłym roku w Przybysławicach.














środa, 21 maja 2014

Japonia



Chciałabym zacząć od jakiegoś normalnego postu, bez żadnych przestawień się itp itd
(w tym celu zapraszam na podstronkę O MNIE)


Na przełomie września i października ubiegłego roku byłam w Japonii. Podróż zajęła mi jakieś 20 godzin (do tego dochodziły zmiany w strefach czasowych) więc była raczej męcząca. Przy okazji udało mi się "zwiedzić" lotnisko w Dubaju. Największe i najlepsze jakie widziałam !
Przez poniższe zdjęcia postaram się przekazać co tam zobaczyłam - bo według mnie nie ma o czym pisać.
Hmm jest inaczej niż w Europie, w końcu to inny kontynent, inne zasady. Spodobała mi się japońska mentalność. Japoński porządek również można by długo wychwalać, tak samo jak czystość tego kraju.
Również potrawy również bardzo mi smakowały. No i w końcu udało mi się zobaczyć misia koalę i niedźwiedzia polarnego ! :)