poniedziałek, 16 czerwca 2014

Biała gołębica

Tak niewiele zostało to uzyskania rezultatów na które czekałam.
Tyle zrobiłam, że przecież nie mogę się poddać. Męczę teraz by odpoczywać przez dwa miesiące.
Chociaż najchętniej to rzuciłabym to wszystko i wyjechała gdzieś.
Ale to już niedługo. Dwa tygodnie. Lipiec. Czy będzie taki upragniony i wyczekany?

Chciałabym żeby to był już koniec, żebym mogła odebrać swoje wyczekane świadectwo, pożegnać się ze wszystkimi i w końcu oddać się upragnionym wakacjom. Błagam o siłę do środy. No do piątku. Potem niech się dzieje co chce. I odrobiny szczęścia bym poprosiła też ;)
Nie chce chyba za dużo. Bo nie chce prawda?

Na koniec optymistyczny akcent z mojego ulubionego filmu z którego będę w środę odpowiadać wraz ze stroną bierną oraz "filmowymi" słówkami. Hmm może rzeczywiście nie brzmi to tak tragicznie.
O matematykę się już nie boję, chociaż to tutaj bardziej niż w drugim przedmiocie (który zawsze lubiłam i miałam z niego dobre oceny) emocje wzięły górę.

No więc opytmistyczny akcencik:



oraz piosenka która "zagrzewa" mnie do walki :))



Brak komentarzy: