niedziela, 8 marca 2015

This time for Africa!


Ostatnie miesiące to zmiany, zmiany, zmiany, zmiany..
Przede mną matura, wybory życiowe, wielki krok w przyszłość.
Moja koleżanka uświadomiła mi dzisiaj, że zostało jeszcze 6 tygodni szkoły.. 
6 tygodni po 12 latach edukacj.. Matko, ale ten czas leci! 
Krok, którego cholernie się boję, ale wiem, że musi się udać - no przecież koniec końców 
zawsze się udaje :) 
Ale również za mną podróż dzięki, której mam argument żeby dodać kolejny wpis :D
Ferie spędziłam w dosyć nietypowym miejscu, bo w Republice Południowej Afryki.
Dokładnie w Kapsztadzie.
Miasto bardzo mi się podobało, ludzie byli mili, otwarci pomocni. Ludzie są z reguły równi, każdy ma to na co sobie zapracował - to mi się podoba. Społeczeństwo jest tolerancyjne, otwarte na inne kultury i wyznania.

Czy mogłabym tam mieszkać?
Jestem raczej osobą, która nie lubi opuszczać swojego domu, woli oglądać te same filmy, chodzić w te same miejsca z tymi samymi ludźmi. Nie mniej jednak jestem zadowolona, że zobaczyłam jak wygląda życie na innym kontynencie, w innym klimacie. 
Najpiękniejszy widok?
Widok zebr idących późnym popołudniem do wodopoju. Wspaniale jest ujrzeć zwierzęta, które są wolne, które same mogą decydować o tym gdzie i kiedy pójdą. Od razu przypomniała mi się piosenka "Cicle of life" Eltona Johna :) 


Wycieczki
Uwielbiam wycieczki przyrodnicze! Dzięki podróży do RPA udało mi się zobaczyć Przylądek Dobrej Nadziei, plażę na której mieszkają pingwiny, dotknąć geparda, zobaczyć wiele ciekawych zwierząt (m.in. powyższe zebry). Byłam również na wyspie gdzie więziono Nelsona Mandelę, człowieka który walczył o prawa ludzi czarnoskórych w Afryce. Widziałam również laboratorium, ale urządzenia jakie tam widziałam (m.in.do leczenia i diagnozowania raka) są dla mnie zbyt skomplikowane :D

 
(przypływ na Robben Island)

(zachód słońca z Góry Stołowej)


(gepard Joseph)

("Plaża Pingwinów")




Oceanarium 
Nie byłabym również sobą gdybym nie odwiedziła ocenarium :)
W oceanarium można zobaczyć zwierzęta morskie, które żyją w oceanie Indyjskim oraz oceanie         Atlantyckim. Największym bez wątpienia był rekin. Był również żółw (niestety nie został przeze mnie uchwycony na żadnym zdjęciu) oraz wiele ciekawych gatunków.
  



 

 

  

   

_________________________________________________________________________________


 (Ja: szczęśliwa, radosna, uśmiechnięta)


(mewka)

 (widok z samolotu podczas powrotu do domu)

(winnica-testowanie wina)







  










(stadion, na którym rozgrywały się mistrzowstwa świata w piłce nożnej- 2010 rok)

































Moje "love" na miesiąc luty : 

Brak komentarzy: